sobota, 23 maja 2015

kibbeh ze słodkich ziemniaków z mozarellą i suszonymi pomidorami

Moja miłość do kuchni libańskiej jest już powszechnie znana. Zaczęłam pracę nad nowym menu w związku z moimi  nowymi warsztatami, już w czerwcu, w SPOT. Będzie więc na blogu kolejna seria przepisów libańskich i arabskich, arabskich ale takich, które łatwo przenieść do codziennego gotowania i dziennego menu.
Nowy blok przepisów zaczynam od kibbeh, rodzaju ciasta wytrawnego ze słodkich ziemniaków, z mnóstwem dodatków i przypraw, które sprawiają, że jego smak jest niepowtarzalny. Kibbeh jest aromatyczny, słodko słony, ma piękną barwę i można go przechować przez 2-3 dni w lodówce.
Czas przygotowania to około 30 minut, nie licząc czasu pieczenia ziemniaków i kibbeh.



    



Skladniki:

około 1kg słodkich ziemniaków
1 cebula, starta
1 łyżeczka ostrej papryki
1 łyżeczka czarnego pieprzu
2 łyżeczki soli
4 łyżki mąki
2 kubki ( około 350g ) kaszy bulgur, namoczonej w wodzie przez 10 minut, odsączonej ( ja użyłam kaszy kuskus )
250g mozarelli, startej na tarce o grubych oczkach
około 100g posiekanych pomidorów suszonych
1 pęczek bazylii, posiekanej
1 pęczek pietruszki, posiekanej
oliwa - do wysmarowania naczynia i skropienia kibbeh przed pieczeniem



  



Jak zrobilam:

1.   Umyte słodkie ziemniaki nakłułam widelcem w kilku miejscach, zawinęłam w folię aluminiową i piekłam w 200'C przez około 40 minut, aż były miękkie. Wyjęłam i ostudziłam lekko, przekroiłam na pół i wydrążyłam miąższ, przełożyłam do do miski.
2.   Do miąższu dodałam startą cebulę, 1 łyżeczkę papryki, 1 łyżeczkę pieprzu, 2 łyżeczki soli, 4 łyżki mąki, kaszę, 250g startej mozarelli, 100g pokrojonych pomidorów suszonych i posiekane pęczek bazylii i pietruszki, wymieszałam całość bardzo dokładnie.
3.   Żaroodporne naczynie, moje to oryginalna hiszpańska misa, wysmarowałam oliwą, masę przełożyłam do niego, wyrównałam i przycisnęłam mocno. Podzieliłam na 8 części nożem, zrobiłam dużą dziurkę w środku, widelcem narysowałam wzór na wierzchu, całość skropiłam oliwą, a dziurkę po środku wypełniłam oliwą. Piekłam w 180'C przez 60 minut.








Pycha, pycha!!!   

niedziela, 17 maja 2015

wegańskie ciasto czekoladowe z jaglanki bez cukru

Nie dawałam temu wypiekowi dużych szans; jaglanka z czekoladą? Z pewnością jest mało wyraziste, nudne i gliniaste. Na przepis wpadłam na serwisie Facet i Kuchnia, jednak chodziłam koło niego i chodziłam, myślałam i zastanawiałam się, aż nadszedł ten moment. Zrobiłam i zachwyciłam się, ponieważ ciasto jest mocno czekoladowe, aromatyczne, chociaż raczej wytrawnie czekoladowe i bliżej mu do deseru niż do ciasta. Dla miłośników czekolady idealne. Dodatkowo, robi się je szybko i łatwo, krótko piecze i gotowe.






Składniki:

100g kaszy jaglanej
3 łyżki oleju kokosowego
6 łyżek kakao
150g gorzkiej czekolady - do rozpuszczenia
50g czekolady - do posiekania
6 dużych daktyli
2 łyżeczki kardamonu
150g orzechów: po 50g włoskich, laskowych, nerkowców
50g siemienia lnianego
2 średnie banany
2 łyżki masła orzechowego
100g mąki z orzechów włoskich, laskowych albo innych  ( ja użyłam mąki z migdałów)
1-2 łyżki kakao do dekoracji





Jak zrobiłam:

1.   Kaszę wypłukałam, ugotowałam w proporcjach 1 część kaszy na 3 części wody; kaszę zalałam wodą i gotowałam na małym ogniu około 15 minut.

2.   150g czekolady rozpuściłam w kąpieli wodnej ( garnku umieszczonym w drugim garnku z wodą tak, żeby dno nie dotykało wody ). Banany rozgniotłam widelcem na papkę. 50g czekolady posiekałam.

3.   Kaszę, olej kokosowy i daktyle zblendowałam na krem. Mikserem wymieszałam krem z kaszy z roztopioną czekoladą, siemieniem lnianym, mąką orzechową, kardamonem, rozgniecionymi bananami i masłem orzechowym. Dodałam posiekaną czekoladę i wymieszałam. Ręką wmieszałam do masy orzechy  - większe posiekałam.

4.   Ciasto przełożyłam do tortownicy o średnicy 20cm wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawiłam do lodówki na 30 minut. Piekłam w 180'C przez około 40 minut. Kiedy wystygło, posypałam kakao.   



Doskonałe aromatyczne i bardzo czekoladowe ciasto, którego walorów dietetycznych nie trzeba zachwalać; bez cukru, mąki czy masła, ciasto - deser wyjątkowe.

piątek, 15 maja 2015

galette gryczane z rabarbarem

Szybka tarta czy tarta rustykalna, to właśnie galette, ciasto o francuskim rodowodzie.
To nic innego niż szybko zagnieciony placek, schłodzony przez moment, wypełniony dowolnym nadzieniem, słodkim czy słonym, a na koniec upieczony do zrumienienia. Chyba nie ma szybszego, łatwiejszego, smaczniejszego, a jednocześnie bardziej efektownego ciasta. Idealne do popoludniowej kawy latem.
Rabarbar króluje w tej chwili na bazarkach, mój wybór padł dzisiaj na to warzywo.







Składniki:

250g mąki gryczanej
1 łyżka startej skórki z cytryny
2 łyżki soku z cytryny
3 łyżki cukru brązowego
szczypta soli
150g zimnego masła, pokrojonego w kostkę
1/4 kubka zimnej wody

około 300g rabarbaru, pokrojonego w kawałki
1 łyżeczka kardamonu
1 łyżeczka cynamonu
4-5 łyżek cukru brązowego

130g mascarpone
5 łyżek cukru pudru

2 łyżki śmietany kremówki











Jak zrobiłam:

ciasto:

Mąkę połączyłam z masłem szczypiąc palcami, aż przypominała konsystencją kaszę. Dodałam pozostałe składniki i szybko wyrobiłam ciasto.
Zawinęłam je w folię i włożyłam do lodówki na 30 minut.

rabarbar:

Pokrojony rabarbar zasypałam cukrem wymieszanym ze szczyptą soli, cynamonem i kardamonem. Odstawiłam.

Mascarpone ubiłam z cukrem pudrem.

całość:


1.   Ciasto rozwałkowałam na placek o średnicy około 32cm. Blaszkę wyłożyłam papierem do pieczenia. Ciasto, przy pomocy wałka, przeniosłam na blaszkę.

2.   Piekarnik rozgrzałam do 180'C. 

3.   Na placku rozsmarowałam mascarpone z cukrem pudrem, zostawiając brzeg około 5cm. 

4.   Na masie ułożyłam kawałki rabarbaru. Całość lekko posypałam brązowym cukrem. 

5.   Brzeg ciasta zagięłam do wewnątrz formując zgrabny rant.

6.   Brzeg ciasta posmarowałam śmietaną kremówką.

7.   Całość piekłam przez około 40 minut, aż brzeg się zbrązowił.








niedziela, 10 maja 2015

ciasto cukiniowo czekoladowe - bardzo wilgotne i czekoladowe

Ciasta, których głównym składnikiem są warzywa to moje ulubione wypieki i moja specjalność. Ciasta burakowe, marchewkowe i cukiniowe na oliwie z cytryną, a także bazyliowe z mascarpone, tymiankowe i pietruszkowe były przebojami na Zielonym Targu i niektórzy do dzisiaj je wspominają.
Cukinia z czekoladą wspaniale się łączą, razem dają wilgotne, lekko żujące mocno czekoladowe ciasto. Można je urozmaicić polewą czekoladową albo suszonymi czy też świeżymi truskawkami. Można też do niego dodać orzechy włoskie czy laskowe, migdały albo orzechy nerkowca.



 


Skladniki:

500g cukinii startej na tarce o grubych oczkach
200g cukru brązowego
30g kakao
400g mąki pszennej
100g masła, miękkiego
1/2 kubka oleju słonecznikowego
2 duże jajka
1 łyżeczki soli
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1/2 kubka maślanki
1 łyżeczki sody oczyszczonej
120g orzechów włoskich posiekanych
3/4 kubka posiekanej czekolady gorzkiej i białej

polewa: 
opcjonalnie
3 łyżki śmietany kremówki
2 łyżki syropu Golden Syrup
50g połamanej na kawałki gorzkiej czekolady

garść suszonych truskawek - opcjonalnie





Jak zrobiłam:

1.   Ubiłam masło z olejem, dodałam cukier i ubiłam jeszcze raz. Dodałam jajka, a potem ekstrakt waniliowy, ubiłam.
2.   Wymieszałam mąkę z sodą oczyszczoną, dodałam kakao i sól. Suche składniki połączyłam z mokrymi. Do masy dodałam maślankę, wymieszałam, a potem startą cukinię. Całość wymieszałam łyżką na gładką masę.
3.    Wrzuciłam połamaną na kawałki czekoladę i posiekane orzechy, wymieszałam; można to zrobić ręką.

Blaszkę 24x28cm wyłożyłam papierem do pieczenia. Ciasto przełożyłam do blaszki. Piekłam w 180'C przez godzinę, patyczek powinien być w miarę suchy; w miarę, bo ciasto pozostaje wilgotne nawet po upieczeniu.






Polewa - opcjonalnie

W rondelku podgrzałam 3 łyżki śmietany kremówki, aż brzegi zawrzały. Dodałam syrop, wymieszałam szybko, wrzuciłam połamaną czekoladę, chwilę poczekałam, aż zmiękła, wymieszałam łyżką na gładki sos. Polałam wierzch ciasta. Posypałam suszonymi truskawkami - z minionego lata.



piątek, 8 maja 2015

szybka ciabatta Piotra Kucharskiego

Moja pierwsza ciabatta, pierwsza i z pewnością nie ostatnia. Łatwa, w miarę szybka i przepyszna. Gorąca ciabatta prosto z piekarnika z roztapiającym się na niej masłem, smak nie do opisania.
Trudno sobie wyobrazić, że chleb, bułki i ciabatta to po prostu mieszanina mąki, wody i drożdży, albo soli czy oliwy...






Składniki:

370ml wody
10g drożdży
500g mąki orkiszowej typ 700
15g soli ( 1.5 łyżeczki )
20ml oliwy






Jak zrobiłam:

1.   W misce wymieszałam drożdże z 100ml wody. Dodałam 100g mąki i odstawiłam na około 30 - 60 minut aby powstał szybki zaczyn.
Po tym czasie dodałam resztę składników i wymieszałam. Wyrabiałam dłonią przez 5-6 minut, pod koniec dodałam oliwę. W trakcie podsypałam odrobinę mąki, bo bardzo się kleiło. Przykryłam folią i odstawiłam w na 2-3 godziny, do pierwszego wyrastania ( fermentacji ). Najlepsza jest temperatura pokojowa.

2.   Po około 1 godz trzeba ciasto naciągnąć. Kiedy już jest wyrośnięte, wymieszałam ręką, żeby odgazować. Jest luźne, trzeba sobie pomóc papierem do pieczenia przy formowaniu. Kawałek papieru obsypałam dokładnie mąką, najlepiej przy pomocy sita, żeby nie było prześwitów. Połowę ciasta wylałam na papier i poruszając nim trzymając rogi uformowałam bochenek. Przełożyłam chleb na blachę do pieczenia. Czynność powtórzyłam z drugą połową ciasta. Oba bochenki na blaszce przykryłam folią spożywczą i odstawiłam do drugiego wyrastania, czyli garowania. Piekarnik rozgrzałam do 250'C, na spód piekarnika wstawiłam naczynie z wodą i piekłam przez 20 - 25 minut. Wystudziłam na kratce.  




    

środa, 6 maja 2015

muffiny czekoladowe z truskawkami bez mąki

To bardzo łatwe muffiny, ale jakie efektowne. Są doskonałe w smaku, lekko żujące w środku i bardzo czekoladowe, a połączenie truskawki z czekoladą nie ma sobie równych.  Do wypieku nie użyłam ani mąki, ani masła, a słodycz uzyskałam przez zastosowanie syropu z agawy.







Składniki:

na 10 babeczek


200g drobno mielonych migdałów
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
2 jajka - żółtka oddzielone od białek 
125ml mleka ryżowego ( może być inne mleko roślinne )
50g kakao
1 łyżka ekstraktu z wanilii
200ml syropu z agawy ( może być również inny )
100g daktyli, posiekanych
kilka świeżych truskawek






Jak zrobiłam:

1.   200g migdałów, 1 łyżeczkę proszku do pieczenia, szczyptę soli i 50g kakao wymieszałam w misce. 

2.   Osobno wymieszałam 2 żółtka, 200ml syropu z agawy, 125ml mleka ryżowego i 1 łyżkę ekstraktu waniliowego; 2 białka ubiłam na sztywno.

3.   Suche składniki dodałam do mokrych, wymieszałam. Dodałam ubite na sztywno białka, delikatnie połączyłam przy pomocy łyżki. Wsypałam daktyle, wymieszałam.  

Przygotowałam blaszkę do pieczenia muffinek - otwory wyłożyłam papierowymi kokilkami. Piekarnik rozgrzałam do 180'C. Do każdej foremki wlałam ciasto i włożyłam jedną mała truskawkę, jeżeli duże to 1/2 truskawki tak, żeby ciasto ją przykryło. Ciastem wypełniłam foremki prawie do samej góry. Kilka truskawek pokroiłam w plasterki i ułożyłam po jednym na wierzchu.

Piekłam przez 25 minut, do suchego patyczka. Wystudziłam na kratce.










niedziela, 3 maja 2015

BABA GANOUSH - pasta z pieczonego bakłażana po libańsku

Na warsztatach z kuchni libańskiej, które zdarza mi się prowadzić w Spot w Poznaniu, niezmiennie największą popularnością cieszą się hummus i falafel, potrawy, które na świecie już dawno odkryto, zrobiły furorę i należą do dobrego i zdrowego street food(u).
Pamiętam mój pierwszy falafel wiele lat temu w paryskim Marais, w kultowym miejscu, po który trzeba było czekać w długiej kolejce wielbicieli tego przysmaku z ciecierzycy.
Baba ganoush w kuchni libańskiej to pasta równie popularna jak hummus. Należy do jednej z wielu meze - przystawek, które muszą pojawić się na stole przed daniami głównymi.
Na naszym gruncie pasta doskonale się sprawdza, bo bakłażanów mamy pod dostatkiem, prawie przez cały rok, lepszej lub gorszej jakości. W tej chwili są piękne, dorodne i lśniąco oberżynowej barwy. Przygotowanie baba ganoush to 15 minut pracy, pomijając około 60 minut pieczenia bakłażana w piekarniku, a pasta do świeżego pieczywa, a najlepiej płaskiego libańskiego chleba albo po prostu świeżej ciabatty, za którą się właśnie zabieram, będzie na lunch doskonała.



 







Składniki:

dla 6-8 osób

3 bakłażany
3 ząbki czosnku
2 duże łyżki pasty sezamowej tahini
sok z 1/2 cytryny
oliwa virgin do polania
nasiona granatu do posypania ( wystarczy połowa owocu )
sól, pieprz






Jak zrobiłam:

1.   Piekarnik rozgrzałam do 200'C. Umyte bakłażany ułożyłam na blaszce i piekłam przez 50 - 60 minut, aż były miękkie. Przestudziłam na tyle, żeby móc je obierać.

2.   Zdjęłam skórę, nie będzie potrzebna, miąższ wystudziłam całkowicie. W moździerzu roztarłam obrane ząbki czosnku z dużą szczyptą soli na papkę. Papkę czosnkową wymieszałam z 2 łyżkami tahini i sokiem z cytryny. Odstawiłam i zajęłam się miąższem.

3.   Miąższ z bakłażanów bardzo dokładnie posiekałam dużym nożem. Nie powinno się tego robić blenderem, siekanie daje inną jakość pasty. Mogą w niej zostać wyczuwalne cząstki, stopień rozdrobnienia zależy od upodobania.
Wymieszałam posiekanego bakłażana z pastą z tahini i czosnku, doprawiłam solą i pieprzem, a także odrobiną soku z cytryny ponad podaną ilość. Przykryłam folią spożywczą i wstawiłam do lodówki na godzinę. 

Przed podaniem polałam oliwą i posypałam ziarnami granatu.







Pastę tahini można kupić w większości supermarketów albo w sklepach z żywnością orientalną, na przykład arabską. Owoce granatu najczęściej są dostępne w supermarketach.